Testy A/B: Skuteczne pozycjonowanie stron landingowych w wyszukiwarkach

Drukuj Drukuj Wrzesień 10, 2012 Analityka Internetowa

Testy A/B służące pozycjonowaniu stron landingowych  mogą być bardziej kłopotliwe niż testowanie e-maili czy kampanii PPC, zwłaszcza gdy używamy narzędzi takich jak Google Website Optimizer. Istnieje kilka środków ostrożności, które należy podjąć, aby upewnić się, że uzyskamy dokładne wyniki testu i nie zniszczymy poprzednich wysiłków w zakresie SEO.

Zanim zaczniemy, wyjaśnijmy kilka rzeczy.

Artykuł ten nie dotyczy testowania różnych wariacji pozycjonowania stron landingowych, aby sprawdzić, która wersja przyciągnie więcej ruchu z wyszukiwarek. To co wyjaśnia, to jak testować różne wariacje pozycjonowania stron landingowych, aby zobaczyć, która wersja osiąga wyższą konwersję dla pożądanego celu. Prosty przykład, który to obrazuje, to chęć wzmocnienia strony produktu, co ostatecznie przekłada się na przesłanie więcej odwiedzających na stronę transakcji. Choć na pewno chcemy, aby strona produktu miała wysoką pozycję w rankingach w wyszukiwarkach, to poprzez testowanie strony produktu nie osiągniemy możliwie największej konwersji pomiędzy stroną produktową i stroną transakcji.

Dodatkowo, w artykule pokazane zostaną różne wariacje strony landingowej. Wariacja A będzie pierwszą stroną landingową SEO, którą zbudowaliśmy i pierwszą, która będzie znajdować się na naszej stronie. Strona landingowa B będzie pierwszą wariację testową A. I na koniec, „strona landingowa” odnosi się do strony internetowej specjalnie zaprojektowanej w celu przyciągnięcia ruchu w wyszukiwarkach dla danego słowa kluczowego.

Ponieważ będziemy testować SEO stron landingowych, upewnijmy się, że są zoptymalizowane!

Poniżej znajduje się lista najważniejszych elementów na stronie SEO, na których powinniśmy się skupić, kiedy tworzymy pierwszą stronę landingową SEO:

  • Przyjazne dla SEO adresy URL

Jeśli nasza strona internetowa jest w stanie mieć przyjazne dla SEO adresy URL, to należy to zrobić. Wystarczy upewnić się, że słowa kluczowe znajdują się w adresach URL i oddzielić każde słowo myślnikami. Na przykład: http://example.com/seo-friendly-urls

  • Tag w tytule

Tag w tytule ma największy wpływ, jeśli chodzi o „wagę SEO” dla dowolnej strony internetowej. Słowo kluczowe znajduje się zaraz obok początku tagu w tytule.

  • Nagłówek H1

Jeśli to możliwe, to H1 powinien pasować do tagu w tytule. Ponownie, powinniśmy upewnić się, że słowo kluczowe znalazło się w nagłówku H1.

  • Pogrubienie słowa kluczowego w tekście

Można pogrubić jeden raz słowo kluczowe i upewnić się, że pojawia się w tekście.

  • Nagłówki H2

Dobrym pomysłem jest posiadanie kilku tagów nagłówków H2, mających pozycję subnagłówków. Powinny one zawierać słowa kluczowe, które są podobne albo powiązane z głównym słowem kluczowym.

  • Obrazy z tekstem ALT

Warto jest dodać kilka obrazów na swoją stronę landingową, które zawierają tekst opisowy ALT. Zdjęcia gwarantują użytkownikowi lepsze doświadczenia.

  • Linki zewnętrzne

W celu pokazania wyszukiwarkom, jak nasze strony docelowe są powiązane z innymi stronami w Internecie, można umieścić kilka linków do „dalszego czytania” albo dodać referencje.

Na koniec, powinniśmy stworzyć oddzielne strony landingowe dla wszystkich słów kluczowych, które chcemy umieścić w rankingach. Dla firm opartych na usługach, warto zbudować niszowe strony landinowe dla każdej usługi, którą prowadzi firma. Na przykład, jeśli mamy do czynienia z firmą zajmującą się zagospodarowaniem terenu, to można utworzyć strony landingowe dla „oświetlenia ścieżek”, „nawadniania” i „zakładania trawników”. Wszystkie te strony to różne usługi składające się na całość firmy, która świadczy usługi z zakresu zagospodarowania krajobrazu.

Uruchomienie wersji A

 

Kluczowym elementem w uruchamianiu pierwszej strony landingowej SEO jest to, że trzeba czekać, aż strona zostanie włączona do katalogu przez wyszukiwarki. Powodem tego jest upewnienie się, że mamy wystarczająco dużo ruchu, aby ruszyć z testami A/B. Aby wygenerować wyniki warte analizy, trzeba przekroczyć pewien próg ruchu.

Jeśli tworzymy linki skierowane do naszych stron landingowych, to powinniśmy poczekać, aż zostaną one nabyte, a potem poczekać jeszcze około miesiąca, aby mogły być stosowane do tych stron. Trzeba również zwrócić uwagę na analitykę i poczekać, aż ruch na tych stronach podniesie się i osiągnie określony poziom. Wtedy będziemy gotowi do uruchomienia testów.

Upewnijmy się, że wersja B nie została skatalogowana

Narzędzia do testowania A/B (np: Google Website Optimizer) wymagają od nas budowania różnych wariacji stron landingowych na oddzielnych adresach URL. Każdy kto zna SEO, automatycznie zobaczy to jako „duplikaty treści”. Niektórzy uważają, że przy testowaniu A/B, nie jest to duży problem. Jednak jeśli jesteśmy małą stroną nieposiadającą większego zaufania w wyszukiwarkach, to lepiej jest tego unikać.

Jeśli chcemy testować dwie różne strony internetowej z bardzo podobną zawartością i dotyczącej dokładnie tego samego tematu, to musimy trzymać wariację B z dala od wyszukiwarek. Oto dlaczego:

  • „Kanibalizacja” słowa kluczowego

Mając dwa działające adresy URL na ten sam temat, wyszukiwarki będą się gubić co do tego, na której z tych stron docelowych jest ważniejsza wersja do włączenia do katalogu. W takiej sytuacji, wyszukiwarki same wybiorą ważniejszą stronę i wyślą ruch do tej strony (albo większość ruchu). Może spowodować to tylko uszkodzenia wcześniejszych wysiłków w pozycjonowaniu. Więcej informacji o „kanibalizacji: słów kluczowych.

  • Duplikat treści

Przy optymalizacji pod kątem wyszukiwarek, z pewnością zależy nam na zminimalizowaniu ilości powtarzających się treści na swojej stronie. Naszym celem powinno być posiadanie unikalnych treści na większości naszej strony. Mając dwa adresy URL z bardzo podobnym contentem, szanse, że zawartości strony będą się duplikowały się ogromne. Podobnie stanie się we wspomnianej powyżej kwestii „kanibalizacji” słów kluczowych, gdzie wyszukiwarka sama wybierze jeden adres URL. 

Jak upewnić się, że wariacja B nie została skatalogowana:

  • Należy zastosować metatag „No index” na górze strony landingowej. Będzie to informacja dla wyszukiwarek, aby nie włączać do katalogu strony landingowej B.
  • Można również zastosować podstawowe odniesienie do strony landingowej A, na górze strony landingowej B. Dzięki temu, wyszukiwarki będą wiedziały, że strona landingowa A to wersja oryginalna.
  • Nie powinniśmy używać wariacji B w pliku robots.txt. Nie ma sensu powiadamiać innych, że ta strona istnieje. Czasami jest to sposób, aby rzeczywiście strona, której nie chcieliśmy włączać, została włączoną do katalogu (ponieważ inne „złe roboty” mogą śledzić te adresy URL i link do nich w innym miejscu w Internecie).

Uruchom, przeanalizuj i powtórz

Kiedy już nasze testy A/B będą gotowe do startu, pozwólmy je uruchomić i monitorujmy oprogramowanie testujące na stronie, aby zobaczyć, jak funkcjonuje każda z wariacji. Większość narzędzi do testowania stron internetowych, na bieżąco daje nam informacje zwrotną, w jaki sposób każda strona jest profilowana. Zostajemy również powiadomieni, gdy zdobyliśmy statystycznie istotny próg, przy którym możemy podjąć decyzję, która wersja strony landingowej okazała się zwycięska.

Jeśli jest to wariacja B, to możemy dla niej zrobić nową wariację A i przygotować je do kolejnej serii testów.

Co oznacza, że różnice w wynikach są minimalne?

Jest to faktyczny problem przy testowaniu A/B. Jeśli wyniki pomiędzy testami nie są na tyle istotne, to musimy utrzymać radykalne testowanie wariacji do momentu, aż wyłoni się zwycięzca, który osiągnie znaczące rezultaty. Narzędzia do testowania stron internetowych ostrzegają nas jeśli nie otrzymaliśmy wyniku istotnego statystycznie.

Czy strona, która zwyciężyła może uszkodzić SEO?

Możliwe jest, że zwycięska strona może zmienić nasze nagłówki H1, tekst i inne czynniki, które wpływają na pozycjonowanie naszej strony landingowej. Może to wpłynąć na wyniki rankingów naszej strony w wyszukiwarce. Jednakże, znacznie ważniejsze jest zwiększanie siły konwersji strony landingowej, niż martwienie się o to, jakie nieistotne efekty przyniosą te modyfikacje na stronie.

Poza tym, powinniśmy stale zajmować się budowaniem linków do naszych stron landingowych i zwiększać ogólny ruch przypływający z zewnątrz do naszej strony. Nie chcemy przecież kierować mnóstwa ruchu na stronę, która źle konwertuje.

Wniosek

Dzięki narzędziom, takim jak Google Website Optimizer i KISSmetrics, łatwo możemy testować różne warianty w pozycjonowaniu naszych stron landingowych. Musimy być jedynie ostrożni przy przygotowywaniu testów i być pewni, że daliśmy nowym stronom landingowym SEO wystarczającą ilość czasu, aby zbudowały tyle ruchu, aby testowanie było owocne.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak dzięki testom wielowymiarowym zwiększyć ruch na stronie internetowej?

Które z tweetów, te dłuższe czy krótsze, lepiej konwertują? Które zwroty w naszym profilu przyciągają najwięcej zwolenników? Kiedy jest najlepszy...

Zamknij