5 przykładów unikatowych Call-To-Action (CTA), które pomogą osiągnąć sukces

Drukuj Drukuj Lipiec 24, 2012 Marketing i Reklama

Wezwanie do działania – to „Święty Graal” każdego marketera. Dobrze przedstawione call-to-acion prowadzi do znacznego zwiększenia konwersji. Źle sformułowane powoduje stagnację w ruchu na stronie internetowej.

Poznaj pięć unikatowych calls-to-action, które przyniosły miliony subskrybentów i miliony dolarów w sprzedaży.

   

1. Z góry zajmij się niechęcią klienta

Platforma Light CMS zrobiła to w znakomity sposób. Choć musimy przewinąć całą stronę, aby znaleźć ten jeden przycisk, to wezwanie do działania zawiera liczne wypowiedzi, które przekonują niepewnego klienta do dalszego działania. „Spróbuj sam. To nic nie kosztuje. Żadnych zobowiązań. Nie wymagamy żadnych informacji o płatności. Zajmie ci to mniej niż 60 sekund”.

 

 

2. Wyjdź poza schemat

Większość przycisków call-to-action to zwykłe prostokąty. Ale te, które mają najwyższą klikalność, zostały odnotowane jako przyciski, które wychodzą poza przyjęty schemat. Nietypowe kształty czy nawet zaokrąglone przyciski (jak ten „Storenvy Join Now”) sprawiają wrażenie, że są rzeczywiste. Coraz więcej ludzi przegląda strony na ekranach dotykowych smartphonów. Dzięki nim przyciski mają przewagę pod względem wyglądu zachęcającego do klikania. Są bowiem bardziej skośne i mają więcej cienia.

 

 

3. Co stanie się po tym, jak kliknę?

Kuszący wygląd graficzny może powodować, że wiele osób zaniecha działania, ponieważ nie będą wiedziały, co się stanie po kliknięciu. Wezwanie do działania, które świetnie rozwiązuje ten problem pokazała Mozilla Firefox w postaci przycisku „pobierz”. Pokazuje on nie tylko przybliżoną wielkość pobierania, ale także dopasowuje język i system operacyjny przeglądarki, z której aktualnie korzystamy. Natomiast mała ikona ze strzałką w dół pozwala użytkownikowi natychmiast zobaczyć, co się stanie po kliknięciu.

 

 

4. Wzbudzanie ciekawość klienta

Prawdopodobnie każdy widział dziwne reklamy, tak jak ta poniżej, które zalewają cały Internet. Zazwyczaj pokazują obraz otyłej kobiety, która w magiczny sposób zmienia się w piękną i szczupłą osobę. A wszystko dzięki radzie, która spowoduje zmniejszenie tłuszczu. Reklamy te nie tylko polują na słabości kobiet, które chcą schudnąć, ale też żerują na ich „portfelach”, rejestrując je do programu drinków,  tabletek odchudzających albo innych „potwierdzanych przez celebrytów nowości”. Następnie program obciąża ich należnościami, aż do momentu, gdy nie spostrzegą, co się dzieje i nie spróbują anulować wszystkiego (co jest prawie niemożliwe).

Chociaż w naturze prowadzenia biznesu, także biznesu w sieci,  leży działanie na granicy tego, co nielegalne (i na pewno nieetyczne), to nie można zaprzeczyć, że takie reklamy przyciągają ludzi. Niezliczone fora i strony z poradami zawierają pytanie o „1 weird old tip” tak, jakby był to jakiś magiczny przepis schowany w szafie babci. Co ważne, wezwanie do działania wywołuje nasza ciekawość, ale dalekie jest od realizacji swoich obietnic.

 

5. Zastosuj ciągłość na swoich stronach

MarketingLab posiada świetny zbiór studium przypadków dotyczących optymalizacji stron landingowych, które powinien znać każdy poważny marketer. W szczególności dotyczy to idei stworzenia ciągłości na końcu strony internetowej, w miejscu, w którym użytkownik pyta „co dalej?”. Zawsze powinniśmy myśleć o sposobach, aby zachęcić osoby odwiedzające naszą stronę do podjęcia działania. I to nie tylko na pierwszej stronie, ale na każdej.

Poniżej znajduje się przykład jednej z witryn MarketingLabs. Warto zwrócić uwagę, w jaki sposób strona po lewej, mająca niższą konwersję, prowadzi użytkownika do kilku zdjęć, nie mając pomysłu, gdzie iść dalej. Druga wersja (po prawej) ze współczynnikiem konwersji wyższym o 103% przekazuje użytkownikowi konkretną czynność, którą musi wykonać po przeczytaniu treści. Na stronie znajduje się opcja „aktywuj darmową wersję testową”, która zawiera pola formularza dotyczące szczegółów karty kredytowej. Jednak obok dodano uwagę z informacją, że użytkownik może w każdej chwili zrezygnować, w ramach bezpłatnej wersji próbnej i nie zostanie on obciążony opłatą.

 

 

Co powoduje, że klikamy? Czy spotkaliście się z nietypowymi albo bardzo przekonywującymi wezwaniami do działania? Podzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami!

Przeczytaj poprzedni wpis:
7 wskazówek, jak stworzyć świetną stronę produktową

W momencie, w którym uruchamiamy stronę e-commerce, to od naszej strony produktu zależy los naszej firmy. Albo będzie ona w...

Zamknij