25 niewielkich eksperymentów e-mail marketingowych przynoszących znaczące wyniki

Drukuj Drukuj Styczeń 4, 2013 Email Marketing

Nie da się definitywnie sformułować jednego perfekcyjnego wzoru e-maila. Nie można powiedzieć, że w e-mail marketingu jedna rzecz jest lepsza od innej. Chodzi o to, że grupy odbiorców są zróżnicowane. Nie wspominając już o okolicznościach, w jakich znaleźli się oni na naszej liście i jak od tego momentu, podzieliliśmy naszą listę adresową. Istnieje tak wiele zmiennych, że naiwnie byłoby stwierdzić, że funkcjonuje jeden idealny e-mail, którego wszyscy marketingowcy powinni kopiować.

Jednakże, w przypadku testowania, możemy dowiedzieć się, jaki jest idealny e-mail dla prowadzonego biznesu, jakie rodzaje testów uruchomić, aby otrzymać wyraziste rezultaty. Tego rodzaju testy polegają na wysłaniu wiadomości do listy adresowej, aby dowiedzieć się, co najlepiej działa dla naszych odbiorców. Następnym razem, gdy będziecie szykowali się do wysłania e-maila, spójrzcie na poniższe wskazówki.

 

UKŁAD GRAFICZNY E-MAILA I TESTY DIZAJNU

1 – Zwykły tekst vs. HTML: Z pewnością zdajemy sobie sprawę z tego, że najlepszą praktyką w przypadku problemów z renderowaniem jest wysłanie wersji tekstowej  naszych e-maili w HTMLu. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, że zwykły tekst e-maila może być lepszy? Otóż, niektórzy odbiorcy wolą zwykły test e-maila, prawdopodobnie dlatego, że czują się wtedy mniej poddawani działaniom marketingowym.

2 – Sekcja zdjęć: Marketerzy powinni załączać zdjęcia do swoich e-maili. Czy jednak wszystkie zdjęcia? Weźmy za przykład e-maile prowadzące do rekonwersji. Czy zauważamy lepszą konwersję, gdy dołączymy zdjęcia okładki e-booka? Albo zdjęcia z obrazem stanu magazynu? Powinniśmy przetestować różne typy zdjęć, aby zobaczyć, które z nich najbardziej pobudzają wyobraźnię czytelników.

3 – Lokalizacja zdjęcia: Możemy testować więcej niż tylko wybór zdjęcia. Możemy zająć się także miejscem, w którym się znajduje. Czy nasz szablon ma zdjęcie wyrównane do prawej czy do lewej strony? A może jest ono wyśrodkowane? Czy mamy w ogóle jakieś zdjęcie?

4 – Zdjęcie nadawcy: Niektórzy nadawcy e-maili, w szczególności marketerzy B2B, umieszczają swoje zdjęcia portretowe w podpisach w poczcie elektronicznej. Czy jest to dobry pomysł? Na pewno, dzięki temu nasz e-mail jest bardziej osobisty i poprawia współczynniki klikalności. Ale może także rozpraszać i odciągać uwagę odbiorców od CTA. Jest tylko jeden sposób, aby to sprawdzić!

5 – P.S vs. bez P.S: Jeśli naszych czytelników przyciąga zdjęcie nadawcy, to może przyciągnie ich również wstawienie postscriptum. Jest to powszechna taktyka. Podobnie jak zamieszczenie pierwszego i drugiego CTA, dotyczy to także P.S. na końcu e-maila. Trzeba sprawdzić, czy działa to w naszym przypadku, czy może włączenie drugiego wezwania do działania, zmniejsza współczynnik klikalności pierwotnego CTA.

6 – Wzory szablonów: Możemy korzystać zarówno z gotowych szablonów e-maili albo stworzyć własne wydania. Co istotne, warto jednak przetestować skuteczność tych szablonów, ponieważ niektóre layouty i projekty mogą być skuteczniejsze od innych. Powinniśmy wybrać kilka wariantów, aby rozdzielić test do momentu, aż zawęzimy szablony do tego jednego, który działa najlepiej. Następnie, możemy już tylko dostosować do niego niewielki dizajn i elementy layoutu.

 

HARMONOGRAM E-MAILI I TESTY CZĘSTOTLIWOŚCI

7 – Dzień tygodnia: Dzień tygodnia, w którym wysyłamy naszego e-maila ma dosyć spore znaczenie. Czy wiecie, który dzień tygodnia jest najlepszy dla danych odbiorców i dla różnych segmentów z listy adresowej? Warto dowiedzieć się, który dzień dostarcza najlepszych współczynników otwarcia i klikalności dla wysłanych e-maili.

8 – Pora dnia: Podobnie, duże znaczenie ma także pora dnia. Przetestujmy, które dni i godziny dają nam najlepszą klikalność i najlepszą otwieralność naszych wiadomości. Kiedy połączymy obie informacje, poznamy najkorzystniejszy czas do wysyłania e-maili. Jest to niezwykle przydatna wiedza.

 

TESTOWANIE DYNAMICZNYCH TREŚCI E-MAILA

9 – Imię vs. Brak imienia w wierszu tematu: Dzięki magii dynamicznej treści, możemy sprawić, że nasz e-mail marketing będzie bardziej osobisty (nawet w temacie naszych e-maili). Sprawdźmy, czy włączenie imienia odbiorcy do tematu ma pozytywny wpływ na współczynniki otwarcia, czy też taka personalizacja nie jest korzystna.

10 – Imię  vs. Brak imienia w e-mailu: Możemy także przetestować umieszczanie imienia w treści wiadomości. Ponownie, niektórym osobom może to się podobać, niektórzy mogą tego nie lubić, a niektórzy są gdzieś pomiędzy. Sprawdźmy, po której stronie znajdują się nasi odbiorcy.

11 – Nazwa firmy vs. Brak nazwy firmy w temacie: Szczególnie jeśli jesteśmy marketerami w branży B2B, to możemy mieć więcej „zabawy” z tematem naszych e-maili. Być może, odbiorcy chcieliby, żeby ich firma znalazła się w temacie wiadomości. Szybki test rozwiąże tą wątpliwość!

12 – Informacje w social media: Jeśli wykorzystujemy social media, to możemy skorzystać z określonych e-maili, które wyślemy do naszych potencjalnych klientów, właśnie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na przykład, treści tylko do użytkowników Twittera czy Facebooka. Jest to ciekawe rozwiązanie, choć nie musi być to wcale najlepszy wybór dla naszych kontaktów e-mail marketingowych. Segmentacja naszej listy adresowej i przetestowanie wykorzystania e-maili wysyłanych poprzez social media, powinna dać nam konkretną odpowiedź.

 

TESTY CALL-TO-ACTION W E-MAILU

13 – Zdjęcie CTA vs. tekst CTA: Jednym z najbardziej kluczowych elementów w e-mailu, jakie należy przetestować jest wezwanie do działania. A to z tej przyczyny, że CTA generuje leady i rekonwersje. Testowanie powinno się zacząć od tego, co przynosi lepszą konwersję: zdjęcie CTA czy tekst CTA?

14 – Przycisk z zawartością CTA i kolor: Jeśli okaże się, że najlepsze jest zdjęcie wezwania do działania, to kolejną rzeczą jest przetestowanie zawartości przycisku i jego koloru. Są to te same elementy, które testujemy przy wezwaniu do działania na stronie internetowej. W przypadku e-mali nie ma większej różnicy.

15 – Umieszczenie linków w tekście: Jeśli okaże się, że tekst CTA sprawdza się lepiej niż zdjęcie CTA (albo mamy tak samo wysoki współczynnik konwersji zarówno przy zdjęciu jak i tekście CTA), to możemy przejść do eksperymentowania z miejscem linków w treści e-maila. Może okazać sie, że anchor tekst otrzyma największą klikalność, gdy znajduje się na początku wiadomości e-mail, na końcu albo gdzieś pomiędzy. Wszystko zależy od nawyków odbiorców dotyczących czytania.

16 – Tekst CTA w treści vs. P.S.: Wspominaliśmy już wcześniej o korzystaniu z P.S. Jeśli P.S. sprawdza się lepiej, możemy przetestować, czy nasz tekst wezwania do działania otrzymuje więcej konwersji, gdy znajduje się w treści naszego e-maila albo w P.S. A jeśli zdecydujemy się użyć postscriptum dla drugiego CTA, sprawdźmy, czy nie wpływa to na konwersję pierwotnego wezwania do działania.

17 – Dowód społeczny vs. Brak dowodu społecznego: Dowód społeczny zakłada, że zachowanie konsumenta może być zaburzone przez zachowanie innych osób. Możemy odzwierciedlać zachowania innych ludzi, przy założeniu, że to, co robią inni jest dobre. Możemy dojść do wniosku, że jeśli włączymy do naszych e-maili elementy dowodu społecznego, to nasze współczynniki konwersji poprawią się.

18 – Typ oferty: Rodzaj wysyłanej przez nas oferty również może mieć wpływ na konwersję, szczególnie w różnych segmentach listy. Podczas testowania, może okazać się, że określone segmenty listy (czy to na podstawie osobowości, etapu życia czy jakiegoś innego elementu) wolą np: e-booki do seminariów internetowych. Po przetestowaniu różnych rodzajów ofert, dowiemy się, która najlepiej działa dla każdego segmentu listy.

 

TESTY NADAWCY E-MAILA

19 – Nazwa firmy vs. Nazwisko nadawcy: Nazwa, która pojawia się w polu e-maila „od” może mieć ogromny wpływ na to, czy nasza wiadomość zostanie w ogóle otwarta. Sprawdźmy zatem, czy lepiej jest wysłać wiadomość z nazwą firmy, nazwiskiem osoby z firmy, a może używając kombinacji obu sposobów.

20 – Kontakt do sprzedawcy w polu nadawcy: Wielu e-mail marketingowców może wybrać, czy w polu „od” znajdzie się ich nazwisko, CEO, a może jakiegoś innego autorytetu. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad wysłaniem wiadomości, której nadawcą byłby sprzedawca? Możemy to zrobić i sprawdzić, czy poprawi to nasze wyniki. Na pewno, jeśli potencjalny klient znajduje się w procesie sprzedaży, to sensowne jest, aby zamiast marketera, kontaktował się z nimi sprzedawca.

21 – Osobisty vs. pseudonim w adresie e-mailowym: Możemy się również zastanowić, czy adres e-mail, z którego wysyłamy naszą wiadomość wymaga zmiany. Można więc odbierać wiadomości z aliasu [email protected]  albo z adresu [email protected]. Jest tylko jeden sposób, aby dowiedzieć się, który z nich jest lepszy.

 

TESTY TREŚCI E-MAILA

22 – Poufały vs. profesjonalny ton: Zawartość naszego e-maila może mieć wiele różnych tonów. Odkrycie tego właściwego wymaga zrozumienia osobowości osób kupujących oraz zwykłych prób i błędów. Warto przetestować zarówno poufały jak i profesjonalny ton, aby zobaczyć, który z nich najbardziej spodoba się naszym odbiorcom.

23 – Włączenie do treści słowa „darmowe”: Czy dodanie słowa „darmowe” w treści e-maila może wpłynąć na współczynnik klikalności czy odbiór wiadomości? Tylko testy potrafią dostarczyć odpowiedzi na to pytanie.

24 – Dłuższe vs. krótsze e-maile: Powinniśmy również zdecydować, czy nasze wiadomości mają mieć formę długiego „lania wody”, czy też mają być krótkie i konkretne. Tak naprawdę, jest miejsce dla obu wersji. Ale dopiero po przetestowaniu będziemy znali odpowiedni moment dla każdej z nich. Sprawdźmy zatem, czy zawartość naszego e-maila potrzebuje więcej szczegółów, czy może już dawno powinniśmy przekierować czytelników do strony internetowej.

25 – Wariacje tematu wiadomości: Napisanie niesamowitego tematu e-maila to trudne połączenie sztuki i nauki. To pytanie o to, czy wolimy otrzymywać wiadomości zatytułowane „Jak być doskonałym bloggerem?” czy może „Jak wessać się w bloggowanie?”.

 

Czy można uruchomić jeszcze jakieś inne testy w e-mail marketingu? Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?

 

Przeczytaj poprzedni wpis:
6 najlepszych sposobów na zdobycie klientów bez konieczności płacenia za nich

Prowadzenie biznesu nie jest łatwe. Liczy się tu każdy wydany dolar, funt czy złotówka. Dlatego, zamiast płacić 20 złotych za...

Zamknij